Wyzwanie‌

To było jak grom z jasnego nieba. I nie działo się w południe. Dosłownie pięć minut po osiemnastej. Ktoś jej powiedział: „Bądź radosna”. Z początku się oburzyła. Niemal uniosła ręce w niemym krzyku. Bo jak to tak. Jak mam być radosna, gdy wszystko wokół się wali i burzy? Gdy wszystko sprawia, że wolałabym krzyczeć.A on powtórzył: „Bądź radosna”.I dodał: „I ufaj, zawsze ufaj. Nieś to dalej, niech idzie w świat”.Nie powiedział ...

Czytaj dalej