Porozmawiajmy o… metaverse

Stękniłaś/eś się za słońcem, ale praca nagli. Na urlop pod palmami nie ma czasu jedynym widokiem, na który możesz liczyć, jest światło emitowane przez ekran komputera. Wyobraź sobie, że możesz przenieść się w jakiekolwiek ciepłe i błogie miejsce w dowolnym momencie. Właśnie to ma Ci zaoferować metaverse. Czym będzie i kiedy będziemy mieć z nim styczność?

O metaverse mówi się już od jakiegoś czasu. Nie sposób go zdefiniować, ponieważ wciąż brakuje konkretnych danych na jego temat.

Wiadomo jedno – istnieje pomysł stworzenia cyfrowego, trójwymiarowego świata, w którym moglibyśmy się przenosić w inne przestrzenie bądź podejmować interakcje z ludźmi znajdującymi się w innych miejscach.

Do tej pory już kilka firm zapowiadało, że zacznie prace nad metaverse bądź już działa w kierunku jego stworzenia. Jednak to właśnie Facebook potwierdził niedawno oficjalnie, że ten projekt będzie dla niego priorytetowy. W ciągu najbliższych 5 lat tylko w samej Europie Facebook chce zatrudnić 10 tysięcy osób do prac nad nowym światem.  

O wadze tego projektu dla Facebooka świadczyć może też to, że pod koniec października 2021 roku nazwa spółki rozwijającej portal społecznościowy zmieniła się na Meta.

Co to jest metaverse?

Samą nazwę określono na podstawie połączenia dwóch słów – meta oznaczającego poza oraz verse wywodzącego się od universe. Co ciekawe, żadna z firm interesujących się stworzeniem takiego świata nie może poszczycić się autorstwem nazwy, która jest dziś na ustach wszystkich.

Określenie metaverse wymyślił Neal Stephenson na potrzeby powieści „Snow Cash”z 1992 roku. W tej historii światem rządzą korporacje – jedynym od nich ratunkiem jest metaversum. Ludzie przybierają tam formę awatarów i mają okazję uciec od życia, które im się nie podoba (nawiasem mówiąc, autor książki już zabrał głos w sprawie bezprawnego użycia wymyślonej przez niego nazwy).

Nikt nie wie jeszcze dokładnie, czym stanie się nowa wirtualna rzeczywistość. Specjaliści od technologii uważają, że Internet może zmienić się w metaverse – kolejną główną platformę obliczeniową. Być może jej wejście w życie stanie się takim samym wydarzeniem jak wprowadzenie niegdyś telefonów komórkowych do powszechnego użytku.

Ma to być tzw. rzeczywistość rozszerzona. Koncepcja opiera się między innymi na zastosowaniu technologii 3D w nowym świecie. Wizja odmalowana na niedawnej konferencji spółki Meta (dawniej Facebook) przedstawia się następująco.

Już za X lat znajdziemy się w wirtualnym świecie. Na początku nastąpi to dzięki sprzętowi do wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, a później – za pomocą zaawansowanych czujników. Będziemy mogli spotykać się z awatarami innych osób, na przykład naszych przyjaciół, brać w ten sposób udział w spotkaniach firmowych, grać w ulubione gry czy chodzić na koncerty.

Sam Mark Zuckerberg w wywiadzie dla The Verge wspominał: Jeśli chcesz z kimś porozmawiać, aby coś komuś wyjaśnić, to zamiast dzwonić, teleportujesz się do niego, aby mógł zobaczyć twój projekt, kod lub model 3D, nad którym pracujesz. Stojąc obok siebie będziecie mogli porozmawiać, a potem w mgnieniu oka teleportować się znów do miejsca, w którym byliście wcześniej. Nazywamy to nieskończonym biurem.

Obecnie mówi się też, że celem Zuckerberga jest pójść znacznie dalej – zaproponować nam następcę Internetu. Ale czy to jedyny powód?

Nowy świat zagrożeń?

Chociaż pojęcie metaverse przewija się już od lat, a temat podejmowało wiele firm, nie ulega wątpliwości, że obserwujemy bardzo poważnego zawodnika w tym technologicznym wyścigu.

Możemy być przy tym pewni, że Mark Zuckerberg – jako jeden z pierwszych graczy na rynku – będzie chciał ustalić nowe zasady.

Obecnie założyciel Facebooka zapewnia, że „zdolność użytkowników do zachowania bezpieczeństwa w Internecie będzie najważniejsza”.

Biorąc jednak pod uwagę historię platformy – aferę związaną z Cambridge Analytica bądź najnowszymi zeznaniami Frances Haugen w Kongresie – obecni i przyszli użytkownicy mają prawo mieć poważne wątpliwości.

Już dziś dziennikarze i eksperci zwracają uwagę na dodatkowe problemy, które mogą się pojawić w związku z metaverse. Do tej pory strony internetowe dysponowały „jedynie” takimi informacjami o nas, jak płeć, wiek czy lokalizacja. Czy w świecie metaverse informacje o naszej mowie ciała, reakcjach fizjologicznych czy tym, z kim wchodzimy w interakcję również będą przekazywane gdzieś dalej? Jakim celom posłużą?

Aby oddać sprawiedliwość projektowi należy jeszcze wspomnieć o programie inwestycyjnym o wartości 50 milionów dolarów, który uruchomił Facebook. Jego celem jest odpowiedzialne budowanie metaverse, zaś pieniądze mają być rozdzielone między organizacje i instytucje akademickie.

Czy program będzie jednak wystarczający, aby ochronić naszą prywatność?

Samo metaverse ma powstać w ciągu 10-15 lat. Jak sądzicie, w którym kierunku podąży?

Źródła:

https://www.theguardian.com/technology/2021/oct/28/facebook-mark-zuckerberg-meta-metaverse

https://www.theguardian.com/technology/2021/oct/05/facebook-harms-children-damaging-democracy-claims-whistleblower

https://www.weforum.org/agenda/2021/10/facebook-meta-what-is-the-metaverse/

https://www.wired.com/story/facebook-connect-metaverse/

https://www.msnbc.com/opinion/facebook-s-metaverse-evolution-very-scary-n1282723

https://spidersweb.pl/plus/2021/10/metaverse-metawersum-nft-facebook-internet-przyszlosc

https://www.computerworld.pl/news/Tworca-wyrazenia-metaverse-ma-do-Facebooka-pretensje,433267.html

https://www.theverge.com/22588022/mark-zuckerberg-facebook-ceo-metaverse-interview

Może Ci się spodobać

Farbowana minimalistka

22 cytaty na 2022 rok

Rzeczy, które mi się nie udały w tym roku

#drobnostki grudniowe [edycja specjalna]

4 thoughts on “Porozmawiajmy o… metaverse”

  1. Wszystko co nowe fascynuje, ale jednocześnie musimy uważać, by skorzystać z tego z głową i umiarem. Jestem ciekawa jak metaverse się przyjmie na naszych gruncie

  2. Po pierwsze mam wrażenie, że to może być coś fajnego, ale równocześnie niebezpiecznego. Dlaczego? Bo będziemy uciekać do alternatywnej rzeczywistodci…

    1. No właśnie, dlatego warto się zastanowić, w którym kierunku to podąży. Jeśli bedzie to nieszkodliwa rozrywka to okej, gorzej jeśli zagrozi to naszemu bezpieczeństwu w sieci. Bardzo trudno to teraz przewidzieć, skoro nie wiemy tak do końca, z czym będziemy mieć do czynienia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *