Jak zadbać o dobrostan?

Jeszcze do niedawna dziwiłam się nieco słysząc określenie „dobrostan”. Pachniało coachingiem. Za to mentoring – cóż, to jest dopiero coś, jeśli mamy od kogo się uczyć! 🙂 Ale dobrostan? Czym jest ten mityczny dobrostan, o którym coraz częściej wspomina się w Internecie?

O dobrostanie mówi się wtedy, gdy odczuwamy szczęście, radość i satysfakcję z życia i to nie tylko przez moment, ale stale.

Nie wystarczy bowiem chwiać się w jedną albo drugą stronę, trzeba być względnie stałym.

1. Naucz się łagodnie traktować siebie (kacie, nie czyń swojej powinności)

Niedawno nasunęła mi się ciekawa obserwacja. Każdy z nas jest katem dla samego siebie. To zrobisz lepiej, to można było wykonać dwa razy szybciej i idealnie. Mogło się nawet obyć bez błędów, gdyby tylko…

No nie!

Nie wszystko da się wykonać idealnie i od linijki. Jeśli ręka przez moment się zachwieje? Czy świat się zawali? Nie! Wszyscy popełniamy błędy i uczymy się na nich, właśnie poprzez doświadczenie. To ono kształtuje nas wszystkich.

Nie katujmy się idealizmem. Czyńmy dobro i swoją powinność, ale z czułością – niczym troskliwa mama. 🙂

2. Bądź uważny/a na świat

Świat pędzi. To wręcz zatrważające. Jednakże w tym pędzie każdy z nas może dostrzegać drobiazgi i rozkoszować się nimi. Szukać drobnostek i elementów, które pozwalają nam się uśmiechnąć.

Dla mnie jest to zapach świeżej kawy o poranku (Tak, jestem kawowym potworem). Mój umysł powiązał już ranek i kawę nie tylko z momentem przebudzenia, ale także spokoju przed całym intensywnym dniem.

Niektórzy uważają, że takimi drobnostkami mogą być przyuważone za oknem śpiewające ptaki bądź oparcie stóp o podłogę i spokojne, jednostajne oddychanie.

I to jest w porządku. Nie wiem jednak jak Wy, ale ja wolę kawę! 😉

3. Otocz się dobrymi emocjami

Ten punkt trochę łączy się z poprzednim. W miarę możliwości spróbuj robić rzeczy, które są DLA CIEBIE dobre.

To może być spacer do lasu, do świata kojącej zieleni i cieni przeplatających się z promieniami słońca.

Słuchanie ulubionej muzyki, która nastraja Cię pozytywnie, gdy jesteś zmęczona/y po trudnym dniu.

Przygotowywanie ulubionego posiłku, gdy potrzebujesz chwili oddechu od całego świata.

Wycieczka w nieznane. Wyjdź z domu i udaj się w pierwsze lepsze miejsce. Sprawdź, gdzie dojdziesz. Gdy dotrzesz do miejsca, które Cię zachwyci – zrób pamiątkowe zdjęcie telefonem. Zapamiętasz na dłużej tę dobrą chwilę.

Możesz zrobić tak ja – w tym poście na Instagramie: https://www.instagram.com/p/CODg3NxlblJ/

4. Odrzuć porażki i przeszłość, która donikąd Cię nie zaprowadzi

Ten punkt zawsze jest bolesny. Bardzo ciekawie opowiada o tym prof. dr hab. Ewa Trzebińska z warszawskiego SWPS.

Jak zatem zaszkodzić dobrostanowi?

Nie służy mu rozpamiętywanie trudnych doświadczeń, niepowodzeń, porażek, czyli koncentrowanie się na trudnościach, nie po to jednak, aby rozwiązać zaistniałe problemy, lecz móc martwić się czy użalać nad sobą – „bo mnie się nigdy nic nie udaje”. Porównywanie się z innymi też jest ryzykowne z punktu widzenia dobrostanu. Wyobraźmy sobie, że oceniamy swoje dotychczasowe osiągnięcia. Okazuje się, że są one zgodne z aspiracjami, jakie mamy, ale niższe niż osiągnięcia niektórych osób z naszego otoczenia. Wtedy pojawia się konflikt w ich ocenie: wystarcza mi to, co mam, ale w porównaniu z innymi to ciągle mało. To pożywka dla negatywnych emocji – w stosunku do siebie lub innych, w naszym mniemaniu lepszych”.

5. Spokojnie realizuj swoje plany

Masz jakieś wielkie marzenia?

Dobrze.

Spisz je na kartce i zastanów się nad nimi. Potem zaplanuj, w jaki sposób je spełnisz. W końcu – zacznij to robić. Zacznij działać i ciesz się tym procesem. Ciesz się z tego, że coś idzie do przodu, że coś robisz.

Nie zawsze będzie lekko.

I wcale nie musi być.

Ale rozkoszuj się tym procesem, każdą chwilą poświęcaną na dążenie do celu.

Czasem ten czas potrafi być znacznie przyjemniejszy niż spełnienie marzenia.

I w końcu znajdziesz się w tym miejscu, w którym chciałaś/eś być.

6. Pielęgnuj swoje wewnętrzne dziecko

Niektórzy lubią układać Lego (to ja!).
Niektórzy lubią oglądać pieseły.
Niektórzy lubią robić cosplaye.
Niektórzy masowo skupują przedmioty kojarzące się im ze światem vintage i retro.

Tak, osobiście nadal pielęgnuję swoje przekonanie, że czasem trzeba zachowywać się po dziecinnemu i cieszyć z drobnostek. Moją ostatnią drobnostką są kolczyki wykonane w naszych czasach, ale swoim wyglądem przypominające te dawne.

Kolczyki z amazonitem od Igram z ogniem.
A wyglądają właśnie tak:

Bardzo rzadko wspominam o przedmiotach, które kupuję, ale te kolczyki spodobały mi się tak bardzo, że aż musiałam podzielić się nimi z Wami. 😉

Z pewnością każdy z nas musi przebrnąć przez swoją drogę do dobrostanu. Nikt nam w tym nie pomoże, dlatego warto rozważyć wszystko to, co w naszym mniemaniu wymaga zmiany. Następnie zacząć wdrażać te punkty, które uważamy za słuszne i starać się pielęgnować dobre rzeczy w naszym życiu. Dobrostan ma być przecież stały, zadbajmy więc o jednostajność pozytywnych odczuć.

Może Ci się spodobać

Co trzeba wiedzieć o podatku CIT?

Bądź jak Jo

Czy wiesz, jaki podatek płacisz za sok? Co warto wiedzieć o Vacie

Krucha, anemiczna i silna. Audrey Hepburn o sobie

2 thoughts on “Jak zadbać o dobrostan?”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *