Dzień dobry Oliwo

Tęskniłam za Tobą 🙂

Jesteś piękna (nie tak, jak moje miasto, ale prawie, prawie :))

Jesteś bajecznie zielona i choć droga do Ciebie daleka, to zdecydowanie warto Cię odwiedzić. Już od pierwszego spotkania witasz nas bajecznym, rozkosznie małym rynkiem, na którym gromadzą się najbardziej przyjaźni ludzie na świecie. Nie wiem, jak to możliwe, ale dokładnie tak jest!

Jesteś bogata – w atrakcje! Ludzie obierają różne twoje ścieżki, jednak jedną z ciekawszych jest oliwskie zoo. To właśnie tam czają się lamy i alpaki, które z ochotą przybiegną na selfie, żółw obserwuje Cię z pogardą, a foki dają Ci do zrozumienia, że nie, nie ruszą się z miejsca, bo one są tutaj u siebie, a Ty tylko przeszkadzasz. I za to kocham to miejsce! Zoo położone jest na terenie Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego, co można łatwo zauważyć, bowiem niezliczona ilość pagórków i urodziwych drzew robi wrażenie. To chyba jedno z najlepszych zoo w kraju!

A tuż przy pętli, dokładnie tam, gdzie nikt nie spodziewałby się już niespodzianek, można je znaleźć. I tropcie je uważnie, rozglądajcie się, sprawdzajcie, a znajdziecie taką perełkę, jaką znalazłam ja! Oto jest Park Oliwski. Niegdyś ogród położony przy klasztorze cystersów, a dziś doskonała spuścizna dla kolejnych pokoleń. To miejsce, gdzie drzewa w alejkach stykają się gałęziami, gdzieniegdzie swobodnie płynie sobie woda, a wraz z jej nurtem – kaczki. Jest tak sielsko, że niektórzy przechodzą na drugą stronę po kamieniach umieszczonych w wodzie (ale może nie próbujcie :)). Zajrzyjcie również do Archikatedry Oliwskiej, która tam się znajduje. Jest absolutnie perfekcyjna, nie tylko na zewnątrz, ale także w wystroju (niektóre, umieszczone na uboczu, malowane w kwiaty ławki to istne mistrzostwo).

Oliwo, na każdej twojej ścieżce znajdują się drzewa. Nie zagrażają Ci, są naturalną częścią Ciebie. A wśród tych uliczek i zieleni wyrastają też nagle domy. Niektóre to malownicze wille, inne zaś są jeszcze w połowie drewniane. Twoi mieszkańcy nie boją się kolorów, dbają o to, aby się pojawiały. I dobrze! To tylko dodaje Ci uroku. 🙂

A po zwiedzaniu trzeba koniecznie spróbować pierogów (jeśli ryby już się znudziły :)). Mówicie i macie – przy samej pętli znajduje się Pierogarnia Mandu. Ich pierogi to istna poezja, zdecydowałam się co prawda na wersję z pieca, ale ewidentnie wszystkie porcje szybko znikają z talerzy. Nie zrażajcie się kolejką (tak, to ta słynna pierogarnia! :)).

Oliwo, Oliwo, kiedyś Cię znowu odwiedzę. I zawsze w biegu. Najwyraźniej bieg jest Ci pisany, chociaż jesteś dostojna.

Może Ci się spodobać

Bądź jak Jo

Krucha, anemiczna i silna. Audrey Hepburn o sobie

46 sentencji łacińskich, które warto znać

Jak zadbać o dobrostan?

3 thoughts on “Dzień dobry Oliwo”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *